W marcu 2026 trzy wolontariuszki Fundacji Tęczowe Rodziny wzięły udział w kursie kompetencyjnym pt. Narrative coaching and guidance prowadzonym przez organizację In_Dialogue. Gouda, Netherlands.
Relacja
Tygodniowy kurs “Narrative coaching and guidance” zorganizowany w Goudzie w Holandii
wymagał od nas - jego uczestniczek - rozmów o naszych problemach, a prowadzący
pokazywał nam jak ważne jest zadawanie właściwych pytań we właściwy sposób, by
zmieniać narrację i być w stanie się z nimi uporać. Ważne było znajdowanie problemów które
uczestniczą w naszym życiu od dawna, ale też takich na które mamy realny wpływ i możemy
rozwiązywać zmianą podejścia. Nie robimy terapii a coaching. Inną kwestią było to, że są
problemy, do których coaching się nie nadaje, jak ubóstwo czy choroby przewlekłe.
Na początku stworzyłyśmy kontrakt zajęć, mówiłyśmy o naszych doświadczeniach, pracy,
wyzwaniach i oczekiwaniach. O tym co jest dla nas ważne i na co liczymy. Opisywałyśmy
najlepsze doświadczenia uczenia się jakie miałyśmy żeby wydobyć z nich punkty wspólne i
ustalić co jest dla nas kluczowe i co “działało” w przeszłości. Następnie przeszliśmy do
zajmowania się technikami coachingu.
Jednym z pierwszych zadań były “Historie które nas kształtują”. Polegało na znalezieniu
historii, która była wiele razy w naszym życiu opowiedziana. Przykład podany w trakcie
prezentacji: jestem nieśmiały. Przeprowadzałyśmy wywiady żeby dowiedzieć się więcej o
tych historiach. Następnie uczyłyśmy się mirroringu - wyłapywania słów kluczy i słów
pojemników by dopytywać o nie i rozjaśniać znaczenia. Powtarzałyśmy to, co druga osoba
nam powiedziała swoimi słowami i dopytywałyśmy czy dobrze ją zrozumiałyśmy.
Potem ćwiczyłyśmy eksternalizowanie problemu: przeprowadzałyśmy dwa wywiady -
mówiąc internalizująco (ty jesteś problemem, np. ty jesteś nieśmiała) i eksternalizująco
(problem jest obok ciebie i działa na ciebie, np. jak nieśmiałość na ciebie wpływa). Miało to
nam pokazać jak ważne jest utrzymywanie narracji o zewnętrzności problemu. I jak o wiele
łatwiej jest z nim walczyć kiedy jesteśmy w stanie spojrzeć na niego w oderwaniu od siebie.
Prowadzący kursu zaproponował nawet, żeby napisać nazwę problemu na kartce i
wskazywać na nią kiedy osoba zaczyna mówić internalizująco.
Inną techniką eksternalizacji był wywiad z problemem: osoba która dzieliła się problemem
wcielała się w niego (“Dzień dobry jestem “Wstydliwość”) i odpowiadała w imieniu
problemu na zadawane pytania. Było to trudne zadanie, teatrelne, ale pomocne.
Rozmawiałyśmy o sukcesach i porażkach problemów - o tym co może robić i czego nie
może. I w tym przypadku pomocne było napisanie na kartce swojego imienia, żeby
przypomnieć, że w tym wywiadzie wcielamy się w problem.
Dodatkowo zajęcia odbywały się w lokalnym domu kultury, gdzie spotkałyśmy społeczność i
moglyśmy dowiedzieć się przy okazji o życiu w Holandii, co było ciekawe ponieważ
odbywały się akurat wybory samorządowe, widziałyśmy wiele plakatów i nawet udało nam
się porozmawiać z jedną z lokalnych polityczek, która została wybrana w głosowaniu.
Był to intensywny tydzień nauki, rozmów i myślenia o tym w jaki sposób i w jakich
sytuacjach mogę wykorzystywać nowo nabytą wiedzę. Na pewno przysłuży mi się ona
zarówno w życiu zawodowym i jak i osobistym.




